Rzeźbiarz i hydraulik przy jednym stole – jak powstaje fontanna rzeźbiarska

Jest uroczystość. Wstążka, przemówienia, orkiestra, patron miasta w brązie na nowym cokole. Ktoś naciska przycisk — i z rzeźby sączy się cienka struga, która spływa po plecach postaci, zamiast unieść się nad nią. Albo nie płynie nic, bo pompownia „jeszcze się dogrywa”. W polskich miastach ten scenariusz powtarza się regularnie, zwłaszcza przy fontannach rocznicowych i upamiętniających. Rzadko jest to skutek awarii. Znacznie częściej — konsekwencja decyzji podjętych wiele miesięcy wcześniej, kiedy przy stole projektowym nie było nikogo, kto odpowiadał za wodę.

Fontanna rzeźbiarska to dwa projekty w jednym obiekcie

Fontanna z autorską rzeźbą jest jednocześnie dziełem sztuki i instalacją techniczną pracującą pod ciśnieniem, w obiegu zamkniętym, przez kilka miesięcy w roku, w kontakcie z wodą, mrozem, chlorem i ptasimi odchodami. Te dwa porządki mają różne języki, różne kryteria sukcesu i — co najważniejsze — różne momenty krytyczne. Dla rzeźbiarza punktem bez powrotu jest zatwierdzenie modelu i wykonanie formy. Dla technologa wody punktem bez powrotu jest ten sam moment, tylko że on zwykle dowiaduje się o nim później.

Historia dostarcza wyjątkowo czystej ilustracji. Bydgoska fontanna „Potop” była efektem konkursu ogłoszonego w 1897 roku, na który wpłynęły dziesiątki prac; zwyciężył berliński rzeźbiarz Ferdinand Lepcke, a wielofigurową kompozycję z brązu o wysokości sześciu metrów odsłonięto w lipcu 1904 roku. Woda popłynęła w niej dopiero ponad rok po odsłonięciu — konstrukcję trzeba było ponownie rozłożyć na części i usunąć poważne usterki, a i wtedy fontanna początkowo nie pracowała tak, jak zakładano. Sto dwadzieścia lat później mechanizm bywa ten sam, choć materiały są nowsze.

Współczesny przykład to krakowski „Kryształ” na Rynku Głównym. Szklana forma stanęła tam w 2010 roku, w 2023 została zniszczona, a ekspertyza stanu technicznego wykazała nieszczelności na łączeniach tafli szkła — efekt oddziaływania wody, ptasich odchodów i zwykłego zużycia eksploatacyjnego. Obiekt, który miał być znakiem miejsca, przez lata nie działał. To nie jest zarzut wobec artystów. To informacja o tym, że w fontannie rzeźbiarskiej detal artystyczny i detal hydrauliczny są tym samym detalem.

Kolejność prac: technolog wody przed odlewem, nie po

Najważniejsza rekomendacja tego artykułu jest banalnie prosta i wyjątkowo rzadko realizowana: specjalista od technologii wody powinien zobaczyć projekt rzeźby na etapie modelu, a nie gotowego odlewu. Po odlaniu większość decyzji jest już nieodwracalna albo odwracalna wyłącznie przez ingerencję w formę — czyli w to, co prawo autorskie chroni najmocniej.

Co zamyka się na etapie modelu i formy

Na modelu ustala się rzeczy, których później nie da się dodać bez cięcia w metalu lub kamieniu: przebieg i przekrój kanałów wodnych wewnątrz bryły, lokalizację i geometrię otworów wypływowych, sposób prowadzenia przewodów zasilających przez cokół, miejsca rewizyjne umożliwiające dojście do wnętrza rzeźby, a także sposób uszczelnienia przejść. Rzeźba wielkoformatowa jest zwykle odlewana w częściach i łączona — i właśnie te szwy są jednocześnie najbardziej wrażliwymi punktami konstrukcji wodnej. Jeśnie zaplanowano ich wspólnie, po kilku sezonach pojawiają się wycieki w miejscach, do których nikt nie potrafi się dostać.

Ciśnienie i przepływ jako parametr rzeźby

W technologii fontann obowiązuje kolejność: najpierw decyzja o obrazie wodnym, potem dobór dyszy lub innego elementu wypływowego, a dopiero na końcu pompa — z uwzględnieniem strat ciśnienia na przewodach, wysokości podnoszenia i odległości maszynowni. W fontannie rzeźbiarskiej ta kolejność zderza się z formą: otwór o średnicy narzuconej przez detal artystyczny wymusza określony przepływ, a ten określa wielkość pompy, przekroje rur, pojemność niecki i moc przyłącza elektrycznego. Wąski kanał wewnątrz odlewu potrafi zredukować efekt wodny do symbolicznego wycieku, niezależnie od tego, jak dużą pompę się później dostawi. Odwrotnie: kanał zaprojektowany bez konsultacji jako „szeroki na zapas” podnosi zużycie wody, hałas i koszt eksploatacji. Ten etap należy do projektowania technologii fontann i powinien przebiegać równolegle z pracą w glinie lub wosku, nie po niej.

Korozja galwaniczna: brąz, stal i woda w jednym obwodzie

Rzeźba jest z brązu. Kolektory, mocowania, kotwy i obudowy oświetlenia są zwykle ze stali nierdzewnej. Woda w obiegu jest elektrolitem. To komplet warunków powstania ogniwa galwanicznego: gdy dwa metale o różnym potencjale elektrochemicznym stykają się w środowisku przewodzącym, przyspieszonej korozji ulega metal mniej szlachetny. Kluczowy i najczęściej ignorowany jest przy tym stosunek powierzchni: mała powierzchnia anody przy dużej powierzchni katody oznacza gęsty prąd korozyjny i szybkie uszkodzenie — dlatego drobny element mocujący w kontakcie z dużą powierzchnią stali potrafi „zniknąć” w kilka sezonów. Środki zaradcze są znane i tanie, jeśli zaplanuje się je wcześnie: izolowanie połączeń przekładkami dielektrycznymi i tulejami, doborem par materiałowych o zbliżonym potencjale, unikaniem miejsc, w których woda stale stoi w szczelinie. Szczegółowe zestawienia zachowania różnych metali w kontakcie ze stalą nierdzewną publikuje branża stalowa — warto sięgnąć do opracowania o kontakcie stali nierdzewnej z innymi materiałami metalowymi jeszcze przed zatwierdzeniem rysunków warsztatowych.

Patyna, choroba brązu i osady wapienne

Patyna to stabilna, twarda, dobrze przylegająca warstwa, która chroni metal i jest zamierzonym elementem wypowiedzi artystycznej — często uzyskiwanym chemicznie lub termicznie w pracowni. Zupełnie czym innym jest tak zwana choroba brązu: jasnozielony, sypki nalot, który kruszy się pod naciskiem, tworzy wżery i osłabia strukturę metalu. Oba zjawiska mają podobny kolor, co bywa źródłem kosztownych pomyłek — zarówno przez zaniechanie, jak i przez zbyt agresywne czyszczenie. Ryzyko koncentruje się dokładnie tam, gdzie woda zatrzymuje się na dłużej: w zagłębieniach, na krawędziach, przy łączeniach.

Do tego dochodzi twardość wody. W obiegu zamkniętym z ciągłym odparowaniem sole wapnia zagęszczają się i osadzają na powierzchniach, po których spływa woda — czyli w najbardziej eksponowanych partiach rzeźby. Biały nalot na twarzy postaci lub na fałdzie szaty nie jest kwestią estetyczną drugiego rzędu; to podstawowy powód, dla którego obiekt po trzech sezonach przestaje wyglądać jak dzieło sztuki. Dobór uzdatniania, filtracji i harmonogramu czyszczenia to decyzja projektowa, a nie eksploatacyjna.

Woda jako współautor, nie polewaczka

Woda w fontannie rzeźbiarskiej może pełnić trzy różne role i warto świadomie wybrać jedną. Może dokańczać formę — cienki, równomierny film wodny podkreśla modelunek powierzchni, pogłębia refleksy i „ożywia” patynę, nie zasłaniając niczego. Może z rzeźbą dialogować — struga laminarna, wypływ punktowy albo kurtyna ustawiona obok bryły tworzą kontrast miękkiego i twardego. Może też rzeźbę po prostu zalać: gęste, wysokie strumienie skierowane w formę rozbijają jej czytelność i po kilku minutach obserwacji nikt już nie wie, na co patrzy.

Wybór ma konsekwencje techniczne. Film wodny wymaga bardzo precyzyjnego wypoziomowania krawędzi przelewowej — błąd kilku milimetrów daje suche pola i widoczne smugi. Struga laminarna jest wrażliwa na zanieczyszczenia i wymaga dobrej filtracji. Wysokie strumienie w otwartej przestrzeni znoszą wiatr, dlatego w lokalizacjach eksponowanych stosuje się rozwiązania mniej podatne na podmuchy, na przykład dysze pianowe, albo automatyczne ograniczanie wysokości przy silniejszym wietrze. Zasięg rozprysku trzeba policzyć, a nie oszacować — inaczej pierwsza mroźna noc zamieni chodnik wokół pomnika w lodowisko.

Osobnym tematem jest dźwięk i światło. Konsultacje społeczne poprzedzające krakowski konkurs dały wynik, który powinien dawać do myślenia projektantom: mieszkańcy oczekiwali miejsca do odpoczynku, naturalnego szumu wody i stonowanej kolorystyki, a wprost odrzucili głośną muzykę oraz zmienne, kolorowe podświetlenie. Nie znaczy to, że scenariusze świetlne są złe — w obiektach widowiskowych, takich jak fontanny multimedialne ze sterowaniem DMX, są sensem istnienia instalacji. Znaczy to, że przy fontannie-pomniku w historycznym wnętrzu urbanistycznym trzeba je uzasadnić, a nie dodać z katalogu.

Konkurs artystyczny a zamówienie publiczne bez paraliżu formalnego

Formalna ścieżka jest lepiej przygotowana na ten typ inwestycji, niż się zwykle sądzi. Konkurs w rozumieniu Prawa zamówień publicznych to przyrzeczenie publiczne, w którym zamawiający przyrzeka nagrodę za wykonanie i przeniesienie prawa do pracy konkursowej wybranej przez sąd konkursowy; sam konkurs nie jest procedurą udzielenia zamówienia, ale może do niego prowadzić. Przesłanką jego zastosowania jest twórczy charakter przedmiotu, a katalog dziedzin z art. 325 ust. 1 jest otwarty — co szczegółowo omawia e-Komentarz do Prawa zamówień publicznych publikowany przez UZP. Zamawiający organizuje konkurs na podstawie własnego regulaminu, a najczęściej stosowaną nagrodą jest zaproszenie autora najlepszej pracy do negocjacji w trybie zamówienia z wolnej ręki.

Dobrym wzorcem jest konkurs na nową fontannę na Rynku Głównym w Krakowie, ogłoszony przez Zarząd Infrastruktury Wodnej. Był jednoetapowy, realizacyjny i anonimowy — sąd konkursowy oceniał projekty, nie nazwiska. Zaproszono architektów, rzeźbiarzy i artystów, w składzie sądu zasiedli specjaliści z zakresu architektury, konserwacji zabytków i rzeźby, a laureat pierwszej nagrody miał zostać zaproszony do negocjacji obejmujących opracowanie pełnej dokumentacji projektowej oraz nadzór nad realizacją. Szczegóły procedury i skład sądu opisuje komunikat Urzędu Miasta Krakowa o konkursie na nową fontannę. Kluczowe jest ostatnie zdanie: nagrodą nie była sama koncepcja, lecz droga do kompletnej dokumentacji i nadzoru. To domyka odpowiedzialność.

W praktyce sprawdzają się trzy modele organizacyjne. Pierwszy: technolog wody jako członek zespołu autorskiego zgłaszającego się do konkursu — najprostszy, bo odpowiedzialność jest jedna. Drugi: regulamin nakłada na uczestników obowiązek konsultacji technologicznej i wymaga w pracy konkursowej minimalnego zakresu rozwiązań wodnych (rodzaj obrazu wodnego, szacunkowy przepływ, lokalizacja maszynowni, sposób dostępu serwisowego). Trzeci: osobne zamówienie na technologię i wykonanie, z wyraźnie opisanym obowiązkiem koordynacji z autorem rzeźby oraz z harmonogramem, w którym uzgodnienia poprzedzają wykonanie formy. Model trzeci jest najczęstszy i najbardziej ryzykowny — chyba że zamawiający zapisze w OPZ, że odlew nie może zostać wykonany przed zatwierdzeniem koncepcji technologicznej.

Zapisy, które za 15 lat zdecydują, czy fontannę można naprawić

Autorskie prawa osobiste są nieograniczone w czasie, niezbywalne i nie można się ich zrzec. Chronią między innymi prawo do autorstwa, do nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania, a także prawo nadzoru nad sposobem korzystania z utworu. Przeniesienie autorskich praw majątkowych na miasto nie zmienia tu niczego: nabywca całości praw majątkowych nie może bez zgody twórcy czynić zmian w utworze, chyba że są one spowodowane oczywistą koniecznością, a twórca nie miałby słusznej podstawy im się sprzeciwić. Praktyczne konsekwencje umowne dobrze podsumowuje opracowanie PARP o umowie o przeniesienie autorskich praw majątkowych.

Dla zarządcy obiektu problem jest bardzo konkretny. Po dwunastu latach trzeba wymienić skorodowany element mocujący widoczny z poziomu przechodnia, zmienić typ dyszy, bo poprzednia nie jest już produkowana, albo dodać kratkę przelewową wymuszoną przez wymagania bezpieczeństwa. Każda z tych czynności może zostać zinterpretowana jako ingerencja w formę. Jeśli autor nie żyje, wykonywanie praw osobistych przechodzi na osoby uprawnione — a ustalenie, kto to jest, potrafi zająć więcej czasu niż sam remont fontanny.

Dlatego w umowie z artystą warto ustalić z góry: katalog czynności serwisowych i konserwatorskich, które nie stanowią zmiany utworu; zgodę na modyfikacje technologii niewidoczne w formie zewnętrznej; procedurę uzgadniania zmian widocznych, z rozsądnym terminem odpowiedzi i wskazaniem skutku milczenia; upoważnienie konkretnej osoby lub podmiotu do wykonywania autorskich praw osobistych w zakresie utrzymania obiektu; wytyczne konserwatorskie autora dotyczące patyny i dopuszczalnych metod czyszczenia; obowiązek przekazania pełnej dokumentacji powykonawczej, w tym rysunków kanałów wewnętrznych i wykazu materiałów. Warto też uregulować nadzór autorski przy realizacji — jego zakres, formę i wynagrodzenie — oraz zasady wykorzystania wizerunku obiektu w promocji miasta. Rzeźba wystawiona na stałe na ogólnie dostępnym placu podlega tak zwanemu prawu panoramy, ale nie zwalnia to nikogo z poszanowania praw osobistych twórcy.

Rachunek w horyzoncie piętnastu lat

Nie ma sensu podawać uniwersalnych stawek — każdy obiekt rzeźbiarski jest inny. Można natomiast wskazać, co realnie generuje koszt w cyklu życia. Po pierwsze dostępność serwisowa: obiekt, w którym wymiana uszkodzonego elementu wymaga demontażu rzeźby, będzie kosztował wielokrotnie więcej niż obiekt z zaplanowanymi rewizjami. Po drugie jakość uzdatniania, bo od niej zależy tempo osadzania kamienia i częstotliwość czyszczenia detalu. Po trzecie dobór par materiałowych. Po czwarte poprawnie wykonana winteryzacja, czyli opróżnienie i zabezpieczenie instalacji przed zimą — brąz mrozu się nie boi, ale woda uwięziona w kanale wewnątrz odlewu rozsadzi ściankę bez litości.

Skala kosztów naprawy bywa porównywalna z kosztem nowej inwestycji. Remont fontanny na placu Zwycięstwa w Szczecinie, obejmujący między innymi uszczelnienie pękniętej niecki, kosztował blisko 956 tysięcy złotych — a po próbnych rozruchach wykryto kolejną nieszczelność instalacji wodnej. Gruntowna renowacja fontanny na Rynku Wodnym w Zamościu, która zaczęła szwankować kilka lat po oddaniu w 2010 roku i całkowicie przestała działać w 2022, pochłonęła ponad 960 tysięcy złotych. To rząd wielkości, przy którym oszczędność na konsultacji technologicznej na etapie modelu przestaje być oszczędnością.

Przykłady i wnioski z realizacji

Najlepiej udokumentowanym wzorcem współpracy jest Crown Fountain w Millennium Park w Chicago, otwarta w 2004 roku realizacja koncepcji Jaume Plensy. Dwie piętnastometrowe wieże z pustaków szklanych, połączone płaską niecką o długości ponad siedemdziesięciu metrów, po której można chodzić, z wodą spływającą z korony wież i ekranami LED wyświetlającymi twarze mieszkańców. Nikt wcześniej nie przepuszczał wody przez ścianę wideo. Realizacja wymagała zespołu: artysty, biura architektonicznego, konstruktora, projektantów systemów obrazu i dźwięku, akustyków oraz wykonawcy instalacji mechanicznych — a wewnętrzna nierdzewna konstrukcja przenosząca obciążenia grawitacyjne i wiatrowe została zaprojektowana tak, by pozostać niewidoczna. Rola inżynierii polegała tam na tym, żeby jej nie było widać.

W polskich warunkach ta sama zasada obowiązuje przy skromniejszych budżetach. Doświadczenie C4Y — od 2012 roku w utrzymaniu i serwisie fontann, od 2015 w samodzielnej budowie fontann, z realizacjami między innymi w Poznaniu, Świnoujściu, Tarnowie, Zielonej Górze, Szczecinie, Głogowie, Solcu Kujawskim, Środzie Wielkopolskiej i na Zamku Czocha — pokazuje, że najkosztowniejsze błędy są zawsze błędami koordynacji, nie technologii. Przy fontannie suchej typu dry plaza na Placu Kolegiackim w Poznaniu krytycznym zagadnieniem było zgranie technologii z projektem posadzki i odwodnienia — dokładnie tak samo jak w obiekcie rzeźbiarskim krytyczne jest zgranie technologii z projektem odlewu. Wiedza z serwisu ma tu wartość praktyczną: kto przez lata usuwa skutki cudzych decyzji projektowych, ten wie, których nie podejmować.

Lista kontrolna przed ogłoszeniem konkursu

  • Zapewnij udział specjalisty od technologii wody — jako konsultanta sądu konkursowego albo jako obowiązkowego członka zespołu autorskiego.
  • Określ w regulaminie minimalny zakres rozwiązań wodnych wymagany w pracy konkursowej.
  • Zapisz w harmonogramie, że wykonanie formy i odlewu nie może wyprzedzić zatwierdzenia koncepcji technologicznej.
  • Wymagaj deklaracji materiałowej dla wszystkich elementów stykających się z wodą i z rzeźbą.
  • Zażądaj wskazania miejsc rewizyjnych i sposobu dostępu do wnętrza bryły.
  • Ustal lokalizację i wielkość maszynowni na etapie koncepcji, nie po ustawieniu rzeźby.
  • Uwzględnij wiatr: policz zasięg rozprysku i przewidź ograniczanie wysokości strumieni.
  • Wpisz do umowy z artystą katalog czynności serwisowych niebędących zmianą utworu.
  • Uregulujesz nadzór autorski — zakres, terminy odpowiedzi, wynagrodzenie, następcy prawni.
  • Zaplanuj próby wodne z pełnym obiegiem i oświetleniem przed odbiorem, z czasem na korekty.
  • Wymagaj dokumentacji powykonawczej z rysunkami kanałów wewnętrznych i instrukcją konserwacji patyny.
  • Zabezpiecz w budżecie utrzymania środki na uzdatnianie, czyszczenie detalu i winteryzację.

Rola partnera technologicznego

W obiektach rzeźbiarskich C4Y pracuje jako partner technologiczny artysty i inwestora od fazy koncepcji: konsultuje projekt rzeźby pod kątem prowadzenia wody, doboru materiałów i dostępności serwisowej, opracowuje i wykonuje kompletną technologię wodną, a następnie prowadzi stały dozór techniczny i serwis fontann — uruchomienia, konserwację i winteryzację — w sposób respektujący nadzór autorski i wytyczne konserwatorskie twórcy. Kompleksowość ma tu wymiar praktyczny: ten sam podmiot, który uzgadniał kanały wodne w odlewie, po dziesięciu latach wie, gdzie ich szukać.

Najczęściej zadawane pytania

Czy rzeźbiarz musi mieć w zespole technologa wody?

Formalnie nie, o ile regulamin konkursu tego nie wymaga. Praktycznie — tak, jeśli inwestor chce, żeby woda działała od pierwszego uruchomienia. Alternatywą jest zapewnienie konsultacji technologicznej po stronie zamawiającego, z obowiązkiem uzgodnienia rozwiązań przed wykonaniem formy i odlewu.

Czy można ogłosić jeden konkurs obejmujący rzeźbę i technologię wodną?

Tak. Konkurs w rozumieniu Prawa zamówień publicznych służy wyborowi pracy o charakterze twórczym, a katalog dziedzin jest otwarty; nagrodą może być zaproszenie do negocjacji w trybie zamówienia z wolnej ręki na wykonanie usługi na podstawie wybranej pracy. Warunkiem sensowności takiego konkursu jest opisanie w regulaminie wymaganego zakresu rozwiązań technicznych oraz odpowiedni skład sądu konkursowego.

Czy artysta może zablokować remont fontanny?

Może skutecznie zakwestionować ingerencję naruszającą integralność utworu, bo autorskie prawa osobiste są niezbywalne i bezterminowe. Nabywca praw majątkowych nie może bez zgody twórcy czynić zmian w utworze, poza zmianami spowodowanymi oczywistą koniecznością, którym twórca nie miałby słusznej podstawy się sprzeciwić. Dlatego katalog dopuszczalnych czynności serwisowych i tryb uzgadniania zmian należy ustalić w umowie zawieranej przy realizacji, a nie kilkanaście lat później.

Czy woda z fontanny rzeźbiarskiej jest bezpieczna dla dzieci?

Woda w fontannie pracuje w obiegu zamkniętym, jest uzdatniana i nie nadaje się do picia — dotyczy to również obiektów, w których woda wygląda krystalicznie. Wyjątkiem są wyłącznie urządzenia zaprojektowane jako poidełka, zasilane wodą wodociągową. Jeśli obiekt ma być dostępny dla dzieci, trzeba to założyć na etapie projektu: wpływa to na wymagania wobec jakości wody, powierzchni antypoślizgowych, temperatury elementów i bezpieczeństwa instalacji elektrycznej.

Czy da się dodać technologię wodną do już istniejącej rzeźby?

Czasem tak, ale zwykle kosztem kompromisu wizualnego — woda musi wtedy być prowadzona przy rzeźbie lub pod nią, a nie przez nią. Każdy taki wariant wymaga oceny stanu obiektu, analizy par materiałowych i uzgodnienia z autorem lub osobami uprawnionymi do wykonywania jego praw osobistych. Rozwiązania doprowadzające wodę wewnątrz istniejącego odlewu są możliwe rzadko i wymagają odrębnej ekspertyzy.

Jakie materiały najlepiej znoszą stały kontakt z wodą w fontannie?

W praktyce dobrze sprawdzają się brąz, odpowiednio dobrane gatunki stali nierdzewnej, granit i wysokiej jakości beton z właściwą hydroizolacją. Kluczowy nie jest jednak sam materiał, lecz zestawienie materiałów: kontakt dwóch metali o różnym potencjale elektrochemicznym w środowisku wodnym prowadzi do przyspieszonej korozji mniej szlachetnego z nich, a szkody rosną, gdy jego powierzchnia jest mała w stosunku do powierzchni metalu bardziej szlachetnego. Decyzje materiałowe powinny więc być podejmowane dla całego obiektu naraz.

Jeśli planują Państwo fontannę z autorską rzeźbą — na rocznicę, dla patrona miasta czy jako element rewitalizacji placu — najtańszym momentem na rozmowę o wodzie jest ten, w którym rzeźba istnieje jeszcze jako model. Chętnie przeanalizujemy koncepcję pod kątem prowadzenia wody, materiałów i późniejszego utrzymania, a także zaproponujemy rozwiązania dla obiektów już istniejących. Zapraszamy do kontaktu.

Zobacz inne wpisy

Share This